Beatyfikacja Jana Pawła II. Uroczystości w Libanie.

Jak wszyscy doskonale wiemy, 1 maja tego roku, w Watykanie nastąpiła BEATYFIKACJA „NASZEGO” PAPIEŻA. W przeddzień tej uroczyści, 30 kwietnia, w Sanktuarium Maryjnym na Harissie, zostały złożone kwiaty przed pomnikiem Papieża.
Popiersie i tablice  ufundowali polscy żołnierze, stacjonujący wówczas w ramach UNIFL, na pamiątkę pobytu Jana Pawła II właśnie  w  tym miejscu w 1997 roku.
Kwiaty składali: w imieniu placówki dyplomatycznej  – Ambasador Pan Tomasz Niegodzisz; a w imieniu    Wspólnoty Polskiej przewodnicząca – Pani Róża Hadyk-Bou-Habib.
Następnie wszyscy zgromadzeni udali sie do Sanktuarium, by wraz z licznie przybyłymi Libańczykami, uczestniczyć w całonocnym czuwaniu przed beatyfikacją. Część tej uroczystości transmitowana była przez telewizje. W uroczystości czuwania, transmitowanego przez TV, brały udział także pozostałe 4 największe Sanktuaria Maryjne z innych części świata, miedzy innymi z polskiego Sanktuarium w_Łagiewnikach.
W trakcie audycji telewizyjnej wywiadu udzielił  Ambasador RP w Libanie.
Było bardzo uroczyście, a dla nas Polaków szczególnie…..

RH-B-H

Przypomnijmy, jak w specjalnym wydaniu „Polskich Cedrów” ojciec Paweł Kurysz wspominał 77 pielgrzymkę Jana Pawła II w 1997 roku do Libanu:

(….) Wizyta Papieża w Libanie w dniach 11-12 maja 1997 była znakiem rodzących się przemian i jednocześnie potwierdzeniem, że naród libański może liczyć na niego, że będzie mówić w imieniu tych, którzy nie mogą mówić, będzie mówić do nich i za nich. W swoich przemówieniach Jan Paweł II przekonywał o wielkiej potrzebie poszanowania praw człowieka, zwracał uwagę na to, iż każdy z nas potrzebuje czuć się jak w domu, u siebie razem tworząc wspólne dobro. Życzył Libańczykom, by w tym marszu do wolności tworzyli społeczeństwo demokratyczne i niepodległe, by Liban zaczął znowu oddychać. W czasie wspólnej Mszy Świętej, niespotykanego wydarzenia w historii Libanu, wszyscy zgromadzili się w imię Jezusa, by stać się silniejszymi wiarą. Przedstawiciele różnych wspólnot chrześcijańskich, władze państwowe, wierni modlili się wraz z Janem Pawłem II o pokój i rozwiązanie wszelkich trudnych spraw Bliskiego Wschodu. Był to niewątpliwie moment wyzwalania się ogromnej pozytywnej energii ludzkiej solidarności i przebaczenia. Polskim akcentem w tej uroczystości była procesja z darami.
(….) Podczas tej historycznej Mszy bardzo ważne słowa padły z ust Patriarchy Maronitów Kardynała Nasrallah Boutros Sfeir: „Twoja obecność między nami, Ojcze Święty, jest aktem wiary w naszej ojczyźnie. Jest dodaniem odwagi tym, którzy uciekli i odrzucają możliwość powrotu Jest dla nas ukojeniem. Nigdy nie przestałeś pytać o nasze sprawy, dzięki Tobie pomoc humanitarna spieszyła nam z pomocą, uwrażliwiałeś kościół powszechny na problemy Libanu, modliłeś się i modlisz się za nas…”
(….) Na szczególną uwagę zasługuje spotkanie Papieża Jana Pawła II z młodzieżą w Sanktuarium Notre Dame de Liban na Harissie. To miejsce jest dla Libańczyków tak samo ważne jak Jasna Góra w Częstochowie dla Polaków. Sanktuarium Maryjne na Harisie powstało w 1904 roku, w 50-tą rocznicę ogłoszenia przez papieża Piusa X dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny. Tutaj każdy Libańczyk, i nie tylko, czuje się wysłuchany. Wiele opisów uzdrowień znajduje się w kronikach Sanktuarium. Każdego dnia wierni różnych wyznań gromadzili się i gromadzą się do dziś w tym narodowym Sanktuarium Libanu, gdzie szukają nadziei, wiary i miłości, by odejść stąd po prostu lepszymi. I właśnie tutaj Jan Paweł II zgromadził całą młodzież Libanu. To było prawdziwe święto młodości i radości. Wspólna modlitwa i dialog były okazją do umocnienia wiary tysięcy młodych ludzie zebranych na wzgórzach Harisy. Świadectwo, jakie dała młodzież, uświadomiła po raz kolejny Janowi Pawłowi II fakt, jak wiele złych śladów pozostawia wojna i jak bardzo ważne jest pojednanie.
(….) Dowodem na to jak bardzo ważne było to spotkanie na Harisie były ciągle przypominane słowa dwóch uczniów idących do Emaus: „Panie zostań z nami, bo ma się już ku wieczorowi…” Młodzież chciała jak najdłużej zatrzymać przy sobie Papieża, Ojca, Przyjaciela, Kogoś bardzo bliskiego, Kogoś kto stoi po ich stronie i nie boi się dodawać im odwagi wobec trudnych wyborów życiowych. Mówił im, że mają przygotować Liban „na jutro”, żeby kraj ten stał się jednym narodem z całym bogactwem kultury, tradycji i ducha. Jeśli zdecydują się pójść za Chrystusem, On pokaże im drogę życia chrześcijańskiego. Osoba Chrystusa, który powierza siebie Ojcu jest przykładem zaufania Bogu, który przygotował nam wielkie rzeczy. „Jesteście bogactwem Libanu” – powtarzał Jan Paweł II.
(….) Niewątpliwie wizyta i obecność papieża Jana Pawła II w Libanie dodała dużo nadziei i sił jego mieszkańcom. Osobowość Namiestnika Chrystusa pomogła zrozumieć, iż Ewangelia jest słowem wypełnionym troską Boga o Człowieka, i dlatego Jan Paweł II jako głosiciel tegoż Słowa nie mógł nie przyjechać, nie mógł zostawić Libańczyków samych, w rozpaczy i bezradności. Jego przyjazd to nie tylko oficjalna wizyta, ale także, a może przede wszystkim spotkanie z przyjaciółmi, którzy znaleźli się w potrzebie, którzy potrzebowali zrozumienia ich sytuacji, by mówił do nich i za nich, by byli słyszani z ich bólem, rozdarciem wewnętrznym. Liban potrzebował nadziei, że nie wszystko stracone i papież Jan Paweł II tę nadzieję umocnił i uczynił jeszcze coś… pomógł Libańczykom na nowo uwierzyć w Boga i Drugiego Człowieka…

czytaj więcej