Dialog religii wokół wspólnego symbolu

Islam i chrześcijaństwo, dwie religie, dwa światopoglądy. Czy ich dialog jest możliwy?   Szejk Mohamed  al-Nokari, były dyrektor Dar Al-Fatwa i szef biura Sunnnickiego Muftiego Republiki Libańskiej oraz Nagy  El-Khoury – dyrektor Stowarzyszenia Absolwentów College Notre Dame de Jamhour i Vice-Prezes międzynaradowej organizacji szkół katolickich udowodnili, że tak – szczególnie jeżeli istnieje wspólny symbol. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny zostało opisane zarówno w Biblii jak i Koranie, a NMP jest czczona przez wyznawców obu religii. Dlatego dzięki zabiegom szejka Nokari oraz Nagy Khoury, 25 marca – dzień Zwiastowania został oficjalnie uznany w Libanie jako dzień dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego. Z tej okazji już po raz piąty, w College ND de Jamhour odbyła się uroczystość „Razem wokół Maryi”, połączona ze wspólną modlitwą chrześcijan i muzułmanów.  W 2010 r. w takim wydarzeniu uczestniczył były polski Prezydent Lech Wałęsa.
W uznaniu działań na rzecz zbliżenia obu religii szejk Nokari oraz Nagy Khoury otrzymali 10 września 2010 roku w Willi Decjusza w Krakowie nagrodę im. Sergio Vieira de Mello.
Z laureatem nagrody Nagy El-Khoury (na zdjęciu) rozmawiała Marzena Schemaly:

- Nagroda im. Sergio Vieira de Mello, brazylijskiego dyplomaty i Specjalnego Wysłannika Sekretarza Generalnego ONZ ds. Iraku, który w 2003 roku zginął w zamachu bombowym w Bagdadzie, jest przyznawana od 2004 roku za działania na rzecz pokojowego współistnienia i współdziałania społeczeństw, religii i kultur. Jakie znaczenie dla pana miało jej przyznanie?
– Kiedy JE Ambasador Niegodzisz zadzwonił do mnie we wrześniu, żeby poinformować o zgłoszeniu kandydatury szejka Nokari i mojej do nagrody im. Sergio Vieira de Mello byłem bardzo zaskoczony i wzruszony. Oczywiście dla mnie ta nagroda ma kilka znaczeń. Przede wszystkim jest oficjalnym uznaniem dla naszych działań. Jest to poparcie, w końcu obcego państwa, dla naszej pracy. Przy tym państwa, które jest katolickie, a które jednak popiera dialog chrześcijańsko-muzułmański. To nas szczególnie ujęło, a wyróżnienie nas spośród kandytatów z całego świata za działania na rzecz porozumienia kultur i religii jest dla nas wielkim honorem. Ponadto sama stauetka ma szczególne znaczenie, ponieważ pokazuje człowieka, który rozbija mur, dla mnie jest to symbolem, że nasze działania też rozbiły mur stagnacji i letargu. Jak dotąd dialog chrześcijańsko-muzułmański traktowany był rutynowo, natomiast my pokazaliśmy, że można zrobić coś zupełnie nowego, praktycznego – pomódlmy się razem, ale każdy na swój sposób.

- W skład kapituły wchodzą przedstawiciele: Prezydenta RP, Ambasadora Królestwa Szwecji, Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, ambasad i konsulatów wspierających działania Stowarzyszenia w zakresie praw człowieka, Instytutu Pamięci Narodowej, Rzecznika Praw Obywatelskich, Fundatorów Nagrody, Fundacji Kultury Chrześcijańskiej ZNAK oraz Stowarzyszenia Willa Decjusza, a przede wszystkim Ambasador Brazylii. Mając na uwadze liczbę libańskiej diaspory w Brazylii przyznanie nagrody poświęconej brazylijskiemu dyplomacie właśnie Libańczykom musiało być szczególne?
– Rzeczywiście Ambasador Brazylii był bardzo zadowolony. Zresztą w czasie swojego przemówienia oprócz samej nagrody i postaci Sergio Vieira de Mello wspomniał także Liban i miejsce jakie zajmuje w sercach Brazylijczyków. Podkreślił także, że w Brazylii jest więcej osób pochodzenia libańskiego niż Libańczyków w Libanie. Faktem jest, że w Brazylii żyje ich niemal 6-7 milionów, kiedy w kraju jest nas tylko 4 miliony. Dlatego Ambasador był naprawdę szczęśliwy, że to właśnie Libańczycy otrzymali nagrodę.

- Czy przed jej otrzymaniem słyszał pan o nagrodzie im. Sergio Vieira de Mello?
– W ogóle. Kiedy JE Ambasador Niegodzisz zadzwonił, żeby mnie poinformować o nagrodzie skojarzyłem oczywiście nazwisko Sergio Vieira de Mello i jego tragiczną śmierć, ale nie wiedziałem nic o stowarzyszeniu i nagrodzie którą przyznaje. W każdym razie po jej otrzymaniu byliśmy zarówno u premiera jak i prezydenta Libanu, żeby właśnie podkreślić uznanie jakie odniosła działalność dwóch Libańczyków.

- Na koniec chciałam zapytać w jaki sposób zawiązały się tak bliskie relacje pomiędzy Ambasadą RP i Stowarzyszeniem Absolwentów Szkoly w Jamhour?
– Trzy lata temu jeden z naszych absolwentów, mecenas Melki, którego zresztą Pani poznała z JE Ambasadorem, zwrócił uwagę, że nowy polski ambasador szuka kontaktów ze środowiskiem chrześcijańskim i francuskojęzycznym, żeby organizować wydarzenia kulturalne, konferencje etc. Spotkaliśmy się na obiedzie i już następnego dnia rozmawialiśmy o konkretnych projektach. Oczywiście współpracujemy z innymi ambasadami rumuńską, belgijską, oczywiście francuską, ale Polska jest nam szczególnie bliska.

- Bardzo dziękuję za rozmowę.

czytaj więcej