POLACY W LIBAŃSKIEJ NARODOWEJ ORKIESTRZE SYMFONICZNEJ

Dr Walid Gholmieh z Libańską Narodową Orkiestrą Symfoniczną – Baalbeck Festival 2004

Liban – kraj o małej powierzchni i niewielkiej liczbie ludności. Nie posiada na swoim terenie ani ropy naftowej ani metali szlachetnych ani żadnych innych bogactw naturalnych. Ma jednak coś, co się nie wyczerpuje, żyje i przy sprzyjających warunkach ma wszelkie szanse rozwoju. Jest nim ogromny potencjał ludzki, wynikający przede wszystkim z niezwykłej żywotności Libańczyków, z różnorodności wyznań i przenikania się kultur Wschodu i Zachodu.

Liban – rozdroże, na którym od wieków, a nawet tysiącleci, spotykały się mocarstwowe interesy Wielkich tego świata, przez które przechodziły potężne armie faraonów egipskich, cesarzy rzymskich, krzyżowców i imperatorów tureckich… To miejsce jak magnes przyciąga również artystów z całego świata, a zwłaszcza muzyków. Libańczycy zaś, zarówno rząd jak i osoby prywatne, robią wszystko by stworzyć ku temu podatny grunt.

Już przed wojną domową istniała w Libanie orkiestra kameralna, którą prowadził pan Raif Abillama. Grało w niej trzech muzyków z Polski: F.Wybrańczyk – klarnecista, pan Górski – altowiolista i pan Kafalger – skrzypek. Trwająca piętnaście lat (1975-90) wojna domowa nie sprzyjała życiu kulturalnemu. Jednak mimo tego nieprzychylnego klimatu politycznego już w latach dziewięćdziesiątych zaczęły „odżywać” festiwale (Al- Bustan, Beiteddine, Byblos, Baalbek) i przyjeżdżać do Libanu takie światowe sławy jak Luciano Pavarotti, Andrea Bocelli, Jessye Norman, Jose Carreras, Kiri Te Kanawa i Placido Domingo.

I był też ktoś, kto niestrudzenie, krok po kroku realizował plan odbudowy Konserwatorium i utworzenia orkiestry symfonicznej z prawdziwego zdarzenia- kompozytor, dyrygent i przede wszystkim doskonały menażer w jednej osobie, dr Walid Gholmieh. Przystąpił on do pracy zaraz po zakończeniu wojny domowej. Nie było to łatwe. Ajednak już pod koniec 1998 roku projekt był gotowy i zaraz potem został zatwierdzony przez rząd. We wrześniu 1999 roku dr Gholmieh udał się do Europy w poszukiwaniu muzyków do powstającej orkiestry. Odwiedził wiele akademii muzycznych w różnych krajach. Wtedy również spotkał się w Warszawie z Wojciechem Czepielem – dyrygentem Orkiestry Krakowskiej Akademii Muzycznej i zaprosił go do współpracy przy tworzeniu Narodowej Libańskiej Orkiestry Symfonicznej w Bejrucie. W wywiadzie, udzielonym „Polskim Cedrom”, wspominał potem: „Miałem wielu kandydatów z Hiszpanii, Francji, Stanów Zjednoczonych, z Czech, Rosji Przeczytałem wszystkie życiorysy. Wojciech Czepiel przyciągnął moją uwagę. Był młody i miał duże doświadczenie.” Zaś pan Czepiel, który jeszcze jako 15- letni uczeń szkoły muzycznej grał pod batutą Herberta von Karajana, a później w Polskiej Orkiestrze Kameralnej pracował z Jerzym Maksymiukiem, zdradził „Polskim Cedrom”: „Decydujący wpływ na moją zgodę miała perspektywa tworzenia orkiestry. Taka możliwość w obecnych czasach jest naprawdę wielką rzadkością.”

W ten sposób zaczęła się i trwa do dziś owocna współpraca polskiego dyrygenta z libańską orkiestrą.

Koncert inauguracyjny Libańskiej Narodowej Orkiestry Symfonicznej odbył się już 28 lutego 2000 roku. 96-osobowy skład orkiestry był bardzo międzynarodowy. Obok Libańczyków wystąpili muzycy z Węgier, Rosji, Francji, Rumunii, Armenii, Czech, Stanów Zjednoczonych i z Polski (na perkusji grali – Małgorzata Ziółkowska-Husami i Rafał Kucharski, na altówce – Paweł Dobrychłop, na fagocie i kontrafagocie – Tomasz Gniatkowski).

Dr Walid Gholmieh

Dyrygowali: dr Walid Gholmieh, Wojciech Czepiel i Harout Fazelian. Libańska publiczność przyjęła koncert długo trwającą owacją. Potem zaczęły się gratulacje. Wiele słów uznania otrzymał Wojciech Czepiel. Swoim dyrygowaniem zdobył serca Libańczyków. „You are wonderful boy! Wonderful boy!” – wykrzykiwał minister kultury, energicznie potrząsając dłoń polskiego dyrygenta. Libańska Orkiestra Symfoniczna istnieje już sześć lat. Prezentując od 30 do 40 koncertów w sezonie, stała się piękną wizytówką libańskiego życia kulturalnego. Z możliwości grania w jej składzie skorzystało dużo młodych Polaków. Z orkiestrą gościnnie wystąpiło wielu utalentowanych solistów polskich. Mieliśmy okazję wysłuchać skrzypka Piotra Kwaśnego i organisty Andrzeja Białko. Dwukrotnie zawitał do Libanu gitarzysta Waldemar Gromolak, dając nam okazję do podziwiania koncertu Aranjuez w świetnym wykonaniu. Swoją grą zachwycił Libańczyków w maju 2001 roku pianista Karol Radziwonowicz, wykonując „Fantazję Polską” podczas zorganizowanego w 60-tą rocznicę śmierci Ignacego Paderewskiego koncertu polskiego. Podczas tego samego koncertu libańska publiczność miała też okazję usłyszeć „Mazura” ze Strasznego Dworu Stanisława Moniuszki, Etiudę b-moll Karola Szymanowskiego i „Krzesanego” Wojciecha Kilara Wgrudniu 2003 przyjechał do Libanu polski dyrygent Józef Wiłkomirski, brat słynnej skrzypaczki Wandy Wiłkomirskiej. Wiele osób, które były na jego koncercie, do tej pory bardzo ciepło go wspomina. Niedawno, bo w końcu listopada ubiegłego roku, odwiedził Liban polski mistrz skrzypiec – Krzysztof Śmietana. Zagrał on wraz z orkiestrą, dyrygowaną przez Wojciecha Czepiela Koncert na skrzypce i orkiestrę D-dur Beethovena. Jego występ został przyjęty niezwykle entuzjastycznie.

Teraz z wielką niecierpliwością oczekujemy na przyjazd pianisty Marka Szlezera i wiolonczelisty Jana Kalinowskiego. Na koncercie 7 kwietnia, w którym wezmą udział wraz z orkiestrą libańską, zostanie wykonany utwór pt „Z księgi nocy” krakowskiego kompozytora Marka Stachowskiego, Koncert wiolonczelowy Witolda Lutosławskiego i I Koncert fortepianowy e-moll Fryderyka Chopina. Dzień później dadzą oni recital muzyki kameralnej, w której zaprezentują między innymi Sonatę na wiolonczelę i fortepian F. Chopina. To muzyczne wydarzenie uświetni piętnastą rocznicę utworzenia naszej polonijnej organizacji w Libanie.

Wszyscy ci polscy artyści, zarówno wybitni soliści jak i etatowi członkowie orkiestry, dają piękne świadectwo polskiego potencjału kulturalnego, tkają mocną więź między dwoma krajami, dwiema różnymi kulturami.

Należą się tu szczególne słowa uznania panu Wojciechowi Czepielowi, który, wspomagany przez Ambasadę Polską w Bejrucie, stara się tę współpracę wzbogacić. W trakcie swej pracy artystycznej z orkiestrą libańską W. Czepiel wykonał wiele arcydzieł muzyki klasycznej i romantycznej, a także ma swój ważny wkład w propagowanie twórczości współczesnych kompozytorów libańskich zarówno w Libanie jak i w Polsce.

Krzysztof Śmietana i Wojciech Czepiel
z Libańską Narodową Orkiestrą Symfoniczną, Bejrut 2005

To dzięki niemu Polacy mogli odkryć muzykę wspomnianego już wyżej dr Walida Gholmieh i młodej kompozytorki libańskiej pani Hiby Al-Kawas. Trzy lata temu oboje oni zostali zaproszeni na Festiwal Krakowskich Kompozytorów, w czasie którego zagrano między innymi ich utwory. Polska publiczność wysłuchała kompozycji Hiby Al-Kawas – „Aspiration Nr 1″, zaś 22 maja 2002r. w sali Filharmonii Krakowskiej zaprezentowano światową prapremierę jej utworu „Moments in Cracow”. Wcześniej już dr Gholmieh dyrygował gościnnie w Wałbrzychu a póżniej jeszcze raz wrócił do Polski by nagrać tam z Orkiestrą Filharmonii Sudeckiej (Sudety Philharmonic Orchestra) swoją Szóstą Symfonię. Warto tu wspomnieć też o osiągnięciach naszego polskolibańskiego dyrygenta Wojciecha Czepiela jako szefa Orkiestry Akademii Muzycznej w Krakowie, z którą w tym sezonie gościł na bardzo prestiżowym Festiwalu Beethovenowskim w Bonn, odnosząc wielki sukces zarówno u publiczności jak i uzyskując wysokie oceny w prasie niemieckiej.

Cieszymy się i jesteśmy dumni z obecności w Libanie polskich artystów – muzyków. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że ta współpraca w dziedzinie kultury, będąca przecież najlepszym i najbardziej szlachetnym sposobem budowania porozumienia między ludźmi, pokojowego współistnienia różnych narodów i różnych kultur, z czasem rozwinie się jeszcze bardziej.

Halina Lisowska-Chehab

Beirut, 2006