POLSKO-LIBAŃSKIE STOSUNKI POLITYCZNE

 

Ambasador RP W.Markiewicz, Radca S.Krajczyński i Attache Wojskowy na cmentarzu polskim w Bejrucie, 2005

Ambasador RP W.Markiewicz, Radca S.Krajczyński i Attache Wojskowy na cmentarzu polskim w Bejrucie, 2005

Historia stosunków Polski Rzeczpospolitej Ludowej z Libanem nie obfitowała w polityczne wydarzenia dwustronne. Stosunki dyplomatyczne nawiązane zostały 20 października 1956 roku, a pierwszy polski przedstawiciel dyplomatyczny poseł Włodzimierz Paszkowski podjął pełnienie misji w Bejrucie 6 grudnia 1956r. Ambasadorowie PRL w Libanie akredytowani byli w latach 1964-1976 również w Jordanii, a w latach 1971 – 1974 także na Cyprze. W Polsce nie było Ambasady Libanu. W Warszawie akredytowani byli ambasadorowie z Pragi.

Obydwa państwa utrzymywały dość nieregularny dialog na szczeblu Ministerstw Spraw Zagranicznych. Dwukrotnie polscy Ministrowie SZ (Adam Rapacki w 1966r. oraz Stefan Olszowski w 1974r.) wracając z regionalnych podróży zatrzymywali się Bejrucie. W 1974r. oficjalną wizytę w Polsce złożył Minister Spraw Zagranicznych Libanu Fouad Naffah. Ta wstrzemięźliwość w oficjalnych kontaktach była w głównej mierze wynikiem odmienności ustrojowej obydwu państw. Liban przez lata postrzegany był przez PRL, w odróżnieniu od tzw. „postępowych państw arabskich”, jako strefa wpływów Zachodu. Częste były natomiast kontakty na szczeblu partyjnym pomiędzy KC PZPR oraz kierownictwem Libańskiej Partii Komunistycznej. Wybuch wojny domowej w Libanie i ogłoszenie stanu wojennego w Polsce przyczyniły się do praktycznego zamrożenia dialogu politycznego między naszymi krajami.

Powojenny obraz stosunków polsko – libańskich nie byłby w pełni obiektywny bez przypomnienia o współpracy gospodarczej, która korzystnie rozwijała się, pomimo – wydawać by się mogło – niesprzyjających uwarunkowań politycznych. Obydwa kraje łączyła solidna infrastruktura umów gospodarczych, takich jak umowa handlowa i płatnicza, a także umowa o komunikacji lotniczej. W Bejrucie miały swoją siedzibę Bank Handlowy for the Middle East; PLL LOT, Polskie Linie Oceaniczne, a także spółka handlowa DAL Middle East Company. Nie można też pominąć milczeniem faktu, że dzięki stypendiom przyznawanym przez Polskę na naszych uczelniach studiowało wielu Libańczyków. Przejawem trwałości związków polsko – libańskich, lecz także solidarności z narodem libańskim, na przekór uwarunkowaniom historycznym i politycznym było utrzymanie polskiej Ambasady w Bejrucie nawet w najtragiczniejszym okresie wojny domowej w Libanie.

Przełom polityczny w Polsce, który zbiegł się w czasie z zakończeniem wojny domowej w Libanie zapoczątkował nowy etap w stosunkach dwustronnych. Symbolicznym wydarzeniem było otwarcie w Warszawie w listopadzie 1994r. ambasady libańskiej, z pierwszym rezydującym w naszym kraju ambasadorem – p. Ahmedem Ibrahimem. Z kolei w październiku 1997 roku, po szesnastu latach, do Bejrutu powrócił ambasador RP – p. Tadeusz Strulak (w poprzednich latach placówką kierowali dyplomaci w randze charge d’affaires a.i). Stopniowa, lecz konsekwentna odbudowa stosunków i współpracy polsko – libańskiej w latach 90-tych przygotowała grunt do wymiany oficjalnych wizyt państwowych. 26 lipca 1999r., w ramach podróży bliskowschodniej w Bejrucie przebywał Minister Spraw Zagranicznych RP Bronisław Geremek. Jego spotkania z czołowymi politykami libańskimi pozwoliły ponownie zdefiniować podstawy dwustronnej współpracy w nowych uwarunkowaniach politycznych i gospodarczych. Kulminacja dialogu politycznego z Libanem nastąpiła po objęciu obowiązków w Bejrucie w 2002r. przez Ambasadora RP, p.Waldemara Markiewicza. Polityka aktywniejszego zaangażowania Polski w sprawy bliskowschodnie oraz dążenie do odbudowy związków z państwami tego regionu zaowocowała wizytami w Bejrucie przedstawicieli najwyższych władz państwowych RP. W grudniu 2002r. historyczną wizytę w Libanie złożył Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. W listopadzie 2003r. w ramach podróży bliskowschodniej był tutaj Premier Leszek Miller. Z kolei w styczniu 2004 do Bejrutu przyjechał Marszałek Senatu Longin Pastusiak. Tak częste kontakty polskich polityków z ich libańskimi partnerami były okazją do wymiany stanowisk i poglądów na istotne bieżące tematy międzynarodowe. W pierwszym rzędzie jednak ugruntowały wzajemne przekonanie, że obydwa państwa mają sobie wiele do zaoferowania w różnych dziedzinach współpracy, czemu sprzyjać będzie dobrze, bo historycznie sprawdzona i autentyczna przyjaźń obydwu narodów. Warto przypomnieć, że strona libańska nie pozostała bierna wobec polskich inicjatyw. W 1999r. w Warszawie przebywał Przewodniczący Parlamentu Nabih Berri, a w lipcu 2004 pierwszą historyczną wizytę w Warszawie złożył prezydent Libanu Emil Lahoud. Rozpoczęła się odbudowa kontaktów gospodarczych. W latach 2002-2005 nastąpiło potrojenie wymiany handlowej. W czerwcu 2005r. przebywała w Polsce delegacja libańskich biznesmenów na czele z byłym ministrem gospodarki p. Adnanem Kassarem.

Obraz stosunków dwustronnych byłby niepełny, gdyby nie wspomnieć o stacjonującym od 1992 w Libanie południowym w ramach siłach pokojowych ONZ – UNIFIL polskim kontyngencie wojskowym. Służba naszych żołnierzy od początku ich pobytu miała znacznie szerszy wymiar, niż tylko pełnienie obowiązków wynikających z ich mandatu.

 

Były Ambasador RP T.Strulak, Radca E.Szymanek na cmentarzu polskim w Bejrucie, 2000

Były Ambasador RP T.Strulak, Radca E.Szymanek na cmentarzu polskim w Bejrucie, 2000

Bezinteresowna pomoc udzielana przez polskich lekarzy i personel medyczny najuboższym mieszkańcom okolicznych miejscowości jest w pewnym symbolicznym sensie odwzajemnieniem gościnności udzielonej przez państwo libańskie, chorym i wycieńczonym uchodźcom polskim podczas II Wojny Światowej.

Należy mieć nadzieję, że wraz z umacnianiem się pozycji naszego kraju w Europie wzrastać będzie także jego zaangażowanie na Bliskim Wschodzie, w tym także w ramach Euro-Śródziemnomorskiej Polityki Sąsiedztwa Unii Europejskiej, której uczestnikiem jest Liban. Nie ulega wątpliwości, że nasze bliskie i przyjazne związki z Libanem będą temu sprzyjać.

Zespół Ambasady RP w Libanie