Odkrywamy piękno Libanu – polonijna wycieczka do rezerwatu przyrody w Górach Shouf

Autor tekstu i zdjęcia: BożenaR

Liban, choć zajmuje niewielki obszar (zaledwie 10 tys. km2 ) dzięki swemu dogodnemu położeniu geograficznemu i bogatemu ukształtowaniu terenu zachwyca pięknem i różnorodnością krajobrazu, a tym samym pozwala na odkrywanie coraz to nowych, ciekawych miejsc. Taki też cel przyświecał zorganizowanej pod koniec maja wycieczce polonijnej, której uczestnicy wybrali sie tym razem w Góry Shouf. Jest to malowniczy region Libanu, który rozciąga się ok. 60 km na południowy-wschód od Bejrutu. Znajduje się tam jeden z trzech istniejących w Libanie rezerwatów przyrody, na terenie którego rozciąga się największy w Libanie i jeden z najcenniejszych w świecie obszar występowania lasów cedrowych. W 1996 r. teren ten został objęty szczególną ochroną przez rząd libański, a w 2005 r. uznany przez UNESCO rezerwatem biosfery – Shouf Biosphere Reserve. Obejmuje on obszar chroniony o powierzchni 165 km2, rozciągający się na wysokości 1000-2000 m n.p.m., który zawiera cenne zasoby przyrodnicze. Niezwykła rzeźba terenu: stoki górskie pokryte bogatą roślinnością, malownicze groty ukryte w skalnych zboczach gór, wiele gatunków żyjących tam zwierząt i ptaków oraz czyste powietrze sprawiają, że jest to miejsce godne odwiedzenia.

Na szlaku zwiedzania rezerwatu znalazła się jedna z najpiękniejszych w tym regionie grot – Jaskinia Tyron - usytuowana na zboczu góry Jebel Niha. Wyrzeźbiona w skałach urwiska rozciągającego się nad dolinami: Bisri i Aray pełniła przez wieki rolę fortecy i była miejscem schronienia dla prześladowanych. Grota ma ok. 100 m  głębokości. Wykute w skałach, na kilku poziomach pomieszczenia – jaskinie dawały schronienie ludziom (żołnierzom, uciekinierom), którzy mogli wytrzymać długie oblężenie dzięki wydrążonym w skałach silosom na wodę i żywność. Pozostałości glinianych kanałów świadczą o dobrze rozbudowanym systemie kanalizacji, który zaopatrywał ukrywających się w jaskiniach w wodę. Pochodziła ona z opadów atmosferycznych, a także była doprowadzana z pobliskiego źródła Ain el-Halquoum. Forteca była dobrze obwarowana, otoczona murem. Pierwsze wzmianki o tym miejscu sięgają 975 r. W czasie wypraw krzyżowych miejsce to miało duże znaczenie strategiczne – stąd rozciągał się widok na drogę pomiędzy miastem Sydon a Doliną Bekaa. Do 1110 r. obszar, na którym znajdują się jaskinie należał do Fatymidów. Później został podbity i wcielony do Królestwa Jerozolimskiego. W tym czasie wydrążone przez muzułmanów jaskinie zostały znacznie powiększone przez krzyżowców. System jaskiń obejmował także komorę do upraw roślin oraz kaplicę. Forteca przechodziła kolejno w ręce krzyżowców i muzułmanów. W XIII w. – po najeździe Mongołów – uległa zniszczeniu i przez ponad 300 lat popadła w zapomnienie. Odbudował ją dopiero pod koniec XVI w. książę Libanu – emir Fakhreddine. Ścigany przez wysłanników sułtana tureckiego ukrył się wraz z rodziną w fortecy, która w rezultacie nie ocaliła mu życia – został pojmany i stracony w 1635 r.

Miejscowość Niha, w której znajduje się Jaskina Tyron zachwyca pięknem krajobrazu. Dogodne warunki przyrodniczo-klimatyczne, a także rozległe przestrzenie sprzyjają temu, że miejsce to jest zamieszkałe przez wiele gatunków zwierząt: dziki, lisy, borsuki, rysie oraz świstaki, które szczególnie upodobały sobie tamtejsze skałki.

Kolejnym etapem zwiedzania było miejsce szczególnie ważne dla społeczności druzyjskiej, a związane z biblijną postacią proroka Hioba. W niewielkiej grocie, wierni zapalają świece będące wyrazem intencji i próśb kierowanych do proroka. W pobliżu znajduje się okazała budowla ku czci Hioba, który w Koranie znany jest pod imieniem Ayub.

Punktem kulminacyjnym wycieczki była wędrówka jednym ze szlaków w rezerwacie cedrów, w Maasser El Chouf. Wąska, kręta droga, po której “wspinał się” autokar wiedzie prawie na szczyt wysokich gór. Świeże, rześkie powietrze i lekki chłód daje tam o sobie znać nawet w miesiącach letnich. Miejsce to – poprzez widok starych cedrowych drzew – wydaje się majestatyczne i niezwykłe. Cedr libański to zawsze zielone drzewo iglaste, którego wysokość dochodzi do 40 m, a obwód pnia do 8 m. Konary starych drzew ułożone są horyzontalnie. Cedr może żyć ponad 1000 lat. Wiek biblijny przypisywany cedrom libańskim odnosi się więc do lasu – jako miejsca. Cedry są wielokrotnie wymieniane w Biblii. Ich piękno podkreślane jest w Pieśniach Salomona, które mówią o cedrze libańskim jako drzewie samego Boga. Na przestrzeni wieków lasy cedrowe dostarczały luksusowego surowca, na który mogli sobie pozwolić jedynie królowie i najwyżsi dostojnicy świata. Z drewna cedrowego Salomon zbudował świątynię w Jerozolimie, a jego ojciec – Dawid swój pałac, nazywając go “domem z libańskiego lasu”. Drewno cedrowe było doskonałej jakości budulcem: łatwe w obróbce, zdrowe, wytrzymałe na działanie soli morskiej. Stosowano je do budowy statków, świątyń, mebli. Fenicjanie wysyłali drewno cedrowe m.in. do Egiptu. Starożytni Egipcjanie, którzy byli największymi odbiorcami tego cennego surowca wykorzystywali również aromatyczne olejki cedrowe do wyrobu maści oraz balsamów. Prowadzona przez wieki polityka, polegająca na wycince drzew cedrowych, spowodowała ogołocenie libańskich gór z lasów cedrowych. Obecnie te piękne drzewa są pod ścisłą ochroną. Każdego roku sadzi się młode sadzonki cedrowe, aby odbudować drzewostan w lasach pamiętających czasy biblijne.

Świeże powietrze, malownicze krajobrazy, widok dorodnych czereśni na drzewach w miejscowych sadach, kilkugodzinna wędrówka w rezerwacie – wszystko to zapisało się barwnie w pamięci uczestników wycieczki. Podobnie jak i wyśmienite, libańskie dania serwowane w uroczej restauracji w miejscowości Bakaata, w której wspaniała atmosfera, przeplatana polskimi akcentami muzyczno-tanecznymi wprawiła wszystkich w doskonały nastrój.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.