Dzień Kobiet 2014

Autor tekstu i zdjęcia: BożenaR

Miło, sympatycznie, rodzinnie…. tak można najkrócej opisać spotkanie przedstawicielek libańskiej Polonii z okazji Dnia Kobiet. Zwyczaj wspólnego obchodzenia 8 marca ma swoją długoletnią tradycję, sięgającą początków istnienia Wspólnoty Polskiej w Libanie. Godnym odnotowania jest fakt, że na spotkania organizowane z tej miłej okazji przychodzą kolejne już pokolenia Polek mieszkających w Libanie.

Tegoroczne spotkanie, połączone z uroczystym obiadem odbyło się w sobotę – 8 marca w stylowej restauracji “ Derwandi “, położonej  w pobliżu malowniczego bulwaru nadmorskiego w Bejrucie. W  uroczystości,  oprócz Pań reprezentujących różne pokolenia libańskiej Polonii,  uczestniczyły także Panie z Ambasady RP w Libanie –  wraz z p. Konsul Moniką Zuchniak-Pazdan . W miłych, ciepłych  słowach  życzenia wszystkim zebranym przekazała w imieniu swoim oraz męża p. Joanna Kociankowska-Bożek, małżonka Ambasadora RP w Libanie.

Miła atmosfera, wspólne rozmowy prowadzone przy bogatym i  smacznym “libańskim stole”, białe i czerwone róże, przepiękne widoki roztaczające się z okien restauracyjnej sali spowodowały, że spotkanie to było bardzo udane.

Opublikowano Wydarzenia | Komentowanie nie jest możliwe

Polscy biskupi z Ukrainy z wizytą w Libanie

Autor tekstu:  BożenaR

W niedzielę, 2 marca 2014 r. w kościele w Notre Dame Jamhour odprawiona została uroczysta msza św. celebrowana przez polskich biskupów z Ukrainy: ks. Mariana Buczka – biskupa Diecezji Charkowsko-Zaporowskiej oraz biskupa pomocniczego ks. Jana Sobiło.
W czasie krótkiej wizyty w Libanie biskupi z Ukrainy zaszczycili swoją obecnością naszą polonijną mszę św., podczas której modliliśmy się wspólnie o pokój na Ukrainie, w objętej wojną Syrii oraz o spokój w Libanie. Po mszy św., w której uczestniczyli przedstawiciele Ambasady RP wraz z Panem Ambasadorem Wojciechem Bożkiem, polscy misjonarze oraz libańska Polonia odbyło się spotkanie, którego tematem była aktualna sytuacja na Ukrainie, pozycja polskiego kościoła rzymsko-katolickiego w tym regionie, a także historyczne związki polskiego duchowieństwa z Libanem. Ks. biskup Marian Buczek wspomniał, że zainteresowanie Libanem rozbudził w nim niegdyś kardynał Władysław Rubin, którego znał osobiście, a który przez całą swoją duszpasterską drogę był bardzo mocno związany z Libanem i miejscową Polonią. Kardynał Rubin przybył po raz pierwszy do Bejrutu w 1943 r. w grupie polskich żołnierzy-seminarzystów. Tutaj otrzymał święcenia kapłańskie w 1946 r., a następnie prowadził czynną działaność duszpasterską. W 1948 r. wyjechał na dalsze studia do Rzymu. Długie lata studiów, potem wysokie funkcje pełnione w hierarchii kościelnej nie zatarły wspomnień z młodości i lat spędzonych w Libanie. Zawsze miał czas dla swoich kolegów  “Bejrutczyków”, a także chętnie odwiedzał swoich polskich i libańskich przyjaciół.  Wśród nich jest p. Przemysława Hernacka-Azzi, z którą kardynał utrzymywał długoletnią korespondencję.

Msza 1

Opublikowano Wydarzenia | Komentowanie nie jest możliwe

Polskie kolędy zabrzmiały w Bejrucie

Autor tekstu i zdjęcia: BożenaR

18 grudnia 2013 r. w ramach organizowanego corocznie w okresie świątecznym Bejruckiego Festiwalu Muzycznego odbył się w katedrze grecko-katolickiej pw. Św. Eliasza koncert libańskiej sopranistki Nadine Nassar. W świątecznym repertuarze artystki znalazły się wykonane po polsku kolędy: Wśród nocnej ciszy, W żłobie leży, Lulajże Jezuniu, Przybieżeli do Betlejem.

Polskie kolędy w pięknym wykonaniu, rozbrzmiewające w murach zabytkowej katedry wzbudziły podziw u licznie przybyłej publiczności. Byli wśród niej m.in. Ambasador RP w Libanie – Wojciech Bożek wraz z małżonką, przedstawiciele Ambasady Polskiej oraz miejscowa Polonia. Gościem specjalnym tego wieczoru była p.Zofia Witkowska – profesorka artystki, która przyjechała na tę uroczystość z Warszawy.

Nadine Nassar ukończyła studia podyplomowe na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Uczestniczy w wielu prestiżowych festiwalach muzycznych. W 2010 r. brała udział w koncertach organizowanych z okazji Roku Chopinowskiego w Polsce oraz Libanie. Pamiętamy dobrze jej występ podczas koncertu poświęconego muzyce Chopina, który odbył się w Pałacu Premiera Libanu (Grand Sérail).

 

Opublikowano Wydarzenia | Komentowanie nie jest możliwe

Zabawa choinkowa 2013

Ta galeria zawiera 14 zdjęć.

Autor tekstu i zdjęcia: BożenaR Migające światełka na choince, kolorowe łańcuchy i wiele innych świątecznych dekoracji oraz gwar rozbawionych dzieci wypełniły w niedzielne popołudnie sale recepcyjne Ambasady Polskiej w Libanie. Zgodnie z wieloletnią tradycją Wspólnota Polska, przy współpracy z Ambasadą … Czytaj dalej

Więcej galerii | Komentowanie nie jest możliwe

Wycieczka do malowniczej Doliny Kadisha

Autor tekstu i zdjęcia: BożenaR

Rację mają ci, którzy twierdzą, że będąc w Libanie, zwiedzając liczne zabytki tego kraju nie sposób pominąć przepięknej Doliny Kadisha, zwanej również Świętą Doliną (Holly Valley). Nazwa ta doskonale oddaje niezwykłość tego miejsca zarówno w ujęciu historycznym, a więc roli jaką odegrało na przestrzeni dziejów, jak i swego wyjątkowego położenia geograficznego, które czyni je jednym z najbardziej malowniczych miejsc w regionie Bliskiego Wschodu.

Dolina Kadisha znajduje się w odległości ponad 100 km na północ od Bejrutu. Rozciąga się od wschodu na zachód w kształcie przypominającym literę V, o ramionach długości 16 km. Biegnie od szczytu Qornet-es-Sawda (3088m n.p.m.) – najwyższej góry Libanu do wód Morza Śródziemnego. W miejscowości Tourza dolina rozdziela się na dwie części, których nazwy pochodzą od znajdujących się tam klasztorów: Dolina Kozbaya – biegnąca do Ehden oraz Dolina Qannoubin – ciągnąca się do słynnych biblijnych cedrów. Tam właśnie, z Groty Kadisha bierze swój początek rzeka Nahr Abou Ali, która niczym wstęga przepływa przez Dolinę Kadisha i wpływa do morza w okolicach miasta Trypoli.

Krajobraz niezwykły i zapierający dech w piersiach…. Po obu stronach doliny rozciągają się monumentalne bloki skalne, rzeźbione niczym dzieła sztuki przez liczne wodospady. Uwagę przykuwają ukryte w skałach groty i jaskinie oraz obszary bujnej roślinności: drzew, krzewów, traw, które porastają strome stoki gór. Na obszarze tym żyje wiele unikalnych gatunków fauny i flory, które rzadko już dziś można spotkać w tym regionie świata.

Ten niezwykły obszar urzekający pięknem krajobrazu, a jednocześnie trudno dostępny był od wieków miejscem schronienia dla wielu wspólnot chrześcijańskich: jakobitów, melchitów, nestorian, Ormian. Najliczniejszą i najsilniejszą z nich stanowili Maronici – libańscy chrześcijanie, których obecność w Dolinie Kadisha datuje się już w początkach VII w. Pozycja Maronitów na tym terenie  umocniła się znacznie w kolejnych wiekach. Wykorzystując naturalne groty i jaskinie budowali swoje klasztory, kaplice i pustelnie. Oddzieleni potężnymi skałami i przepaściami znajdowali schronienie przed prześladowaniami oraz warunki sprzyjające głębokiej modlitwie i medytacji. Klasztor Qannoubin – najstarsza maronicka świątynia stał się w XV w. siedzibą patriarchy i pełnił tę funkcję przez blisko 500 lat.

O tym, że tereny te były zamieszkałe od bardzo dawna świadczyć mogą odkryte w 1991 r. przez grupę speleologów, w jednej z jaskiń Asi-al Hadath, dobrze zachowane szczątki ludzkie, najprawdopodobniej mieszkańców tych ziem (trzy kobiety i pięcioro dzieci), które pochodzą z końca XIII w.

O wartości i niezwykłości tego miejsca świadczy fakt, iż w 1998 r. Dolina Kadisha wpisana została na listę światowego dziedzictwa UNESCO – jako jedno z najstarszych i najważniejszych na świecie skupisk chrześcijańskiego życia monastycznego.

Nasza “polonijna” wycieczka do Doliny Kadisha  przypadła na okres późnej jesieni. Pogoda dopisała, a widok doliny o tej porze roku okazał się niezwykle malowniczy. Dreszczyk emocji i nieukrywany starch, jaki towarzyszył uczestnikom tej wyprawy podczas zjazdu autokarem ze szczytu gór w głąb doliny, rekompensowały malownicze widoki. Paleta ciepłych, jesiennych barw, jakie spowiły dolinę przywołała w wielu wspomnienie złotej, polskiej jesieni….

Na naszym szlaku znalazł się w pierwszej kolejności Der Mar Elisha – Klasztor Św. Elizeusza. Pod względem architektonicznym przypomina inne znajdujące się w dolinie świątynie. Wnętrza wykonane z surowego kamienia, wtopione w naturalne groty i jaskinie, które znajdują się w potężnych blokach skalnych. W nawie głównej kamienny ołtarz, za nim – na ścianie frontowej – widnieje ikona przedstawiająca postać patrona  klasztoru – św. Elizeusza, który leczył trędowatych, uzdrawiał i wskrzeszał dzieci. Dzieło sprowadził do świątyni w 1697 r. Br Elias Karaali. Wokół znajduje się kilka mniejszych pomieszczeń – grot, w których pielgrzymi mogą odpocząć, skorzystać z noclegu. U stóp klasztoru znajduje się kamienny taras, z którego roztacza się przepiękny widok na dolinę i biegnące po zboczu stacje Drogi Krzyżowej. Można ją również przejść wędrując wąskimi ścieżkami.

Następnym etapem naszej wędrówki stał się wspomniany już wcześniej Klasztor Qannoubin, który uchodzi za najstarszą świątynię maronicką w Libanie. Był od XV do XIX w. siedzibą kolejnych patriarchów i zapewniał im jednocześnie schronienie w okresach ciężkich prześladowań ludności chrześcijańskiej na terenach obecnego Libanu. Podanie głosi, że świątynię ufundował w 375 r. Teodozjusz I Wielki – ostatni cesarz Imperium Rzymskiego. Klasztor składa się z niewielkich sal i przylegających do nich jeszcze mniejszych grot. W jednej z nich, w obliczu zagrożenia, ukrywał się patriarcha. W niewielkiej kaplicy, na bocznej ścianie widnieje zniszczony przez czas fresk sprzed 300 lat, który przedstawia koronację Matki Bożej. Przy wejściu do klasztoru znajduje się osobna sala, w której spoczywają zabalsamowane szczątki, prawdopodobnie patriarchy Yousefa Tyana.

Po krótkim odpoczynku powędrowaliśmy jeszcze wąska, krętą ścieżką do znajdującej się w pobliżu Kaplicy Św. Mariny. Jej kult jest bardzo silny na tych terenach. Kaplica znajduje się w niewielkiej grocie i przyciąga wiernych, w szczególności kobiety, które nie mogą doczekać się potomstwa.

Miejsca, które odwiedziliśmy stanowią tylko mały wycinek obiektów sakralnych, które znajdują się w Dolinie Kadisha. Szybko zapadający o tej porze roku zmierzch spowodował, że musieliśmy zrezygnować z dalszej wędrówki, m.in. do jaskini żyjącego w górach, w zupełnym odosobnieniu, mnicha-pustelnika. To jednak co zobaczyliśmy: historyczne ślady obecności chrześcijan, po których oprowadzała nas osoba duchowna – Siostra Urszula, wspaniałe krajobrazy, roślinność w jesiennej szacie pozwoliło odczuć magię tej niezwykłej doliny – nie bez powodu nazywanej Świętą.

 

 

Opublikowano Wydarzenia | Komentowanie nie jest możliwe