Wycieczka do malowniczej Doliny Kadisha

Autor tekstu i zdjęcia: BożenaR

Rację mają ci, którzy twierdzą, że będąc w Libanie, zwiedzając liczne zabytki tego kraju nie sposób pominąć przepięknej Doliny Kadisha, zwanej również Świętą Doliną (Holly Valley). Nazwa ta doskonale oddaje niezwykłość tego miejsca zarówno w ujęciu historycznym, a więc roli jaką odegrało na przestrzeni dziejów, jak i swego wyjątkowego położenia geograficznego, które czyni je jednym z najbardziej malowniczych miejsc w regionie Bliskiego Wschodu.

Dolina Kadisha znajduje się w odległości ponad 100 km na północ od Bejrutu. Rozciąga się od wschodu na zachód w kształcie przypominającym literę V, o ramionach długości 16 km. Biegnie od szczytu Qornet-es-Sawda (3088m n.p.m.) – najwyższej góry Libanu do wód Morza Śródziemnego. W miejscowości Tourza dolina rozdziela się na dwie części, których nazwy pochodzą od znajdujących się tam klasztorów: Dolina Kozbaya – biegnąca do Ehden oraz Dolina Qannoubin – ciągnąca się do słynnych biblijnych cedrów. Tam właśnie, z Groty Kadisha bierze swój początek rzeka Nahr Abou Ali, która niczym wstęga przepływa przez Dolinę Kadisha i wpływa do morza w okolicach miasta Trypoli.

Krajobraz niezwykły i zapierający dech w piersiach…. Po obu stronach doliny rozciągają się monumentalne bloki skalne, rzeźbione niczym dzieła sztuki przez liczne wodospady. Uwagę przykuwają ukryte w skałach groty i jaskinie oraz obszary bujnej roślinności: drzew, krzewów, traw, które porastają strome stoki gór. Na obszarze tym żyje wiele unikalnych gatunków fauny i flory, które rzadko już dziś można spotkać w tym regionie świata.

Ten niezwykły obszar urzekający pięknem krajobrazu, a jednocześnie trudno dostępny był od wieków miejscem schronienia dla wielu wspólnot chrześcijańskich: jakobitów, melchitów, nestorian, Ormian. Najliczniejszą i najsilniejszą z nich stanowili Maronici – libańscy chrześcijanie, których obecność w Dolinie Kadisha datuje się już w początkach VII w. Pozycja Maronitów na tym terenie  umocniła się znacznie w kolejnych wiekach. Wykorzystując naturalne groty i jaskinie budowali swoje klasztory, kaplice i pustelnie. Oddzieleni potężnymi skałami i przepaściami znajdowali schronienie przed prześladowaniami oraz warunki sprzyjające głębokiej modlitwie i medytacji. Klasztor Qannoubin – najstarsza maronicka świątynia stał się w XV w. siedzibą patriarchy i pełnił tę funkcję przez blisko 500 lat.

O tym, że tereny te były zamieszkałe od bardzo dawna świadczyć mogą odkryte w 1991 r. przez grupę speleologów, w jednej z jaskiń Asi-al Hadath, dobrze zachowane szczątki ludzkie, najprawdopodobniej mieszkańców tych ziem (trzy kobiety i pięcioro dzieci), które pochodzą z końca XIII w.

O wartości i niezwykłości tego miejsca świadczy fakt, iż w 1998 r. Dolina Kadisha wpisana została na listę światowego dziedzictwa UNESCO – jako jedno z najstarszych i najważniejszych na świecie skupisk chrześcijańskiego życia monastycznego.

Nasza “polonijna” wycieczka do Doliny Kadisha  przypadła na okres późnej jesieni. Pogoda dopisała, a widok doliny o tej porze roku okazał się niezwykle malowniczy. Dreszczyk emocji i nieukrywany starch, jaki towarzyszył uczestnikom tej wyprawy podczas zjazdu autokarem ze szczytu gór w głąb doliny, rekompensowały malownicze widoki. Paleta ciepłych, jesiennych barw, jakie spowiły dolinę przywołała w wielu wspomnienie złotej, polskiej jesieni….

Na naszym szlaku znalazł się w pierwszej kolejności Der Mar Elisha – Klasztor Św. Elizeusza. Pod względem architektonicznym przypomina inne znajdujące się w dolinie świątynie. Wnętrza wykonane z surowego kamienia, wtopione w naturalne groty i jaskinie, które znajdują się w potężnych blokach skalnych. W nawie głównej kamienny ołtarz, za nim – na ścianie frontowej – widnieje ikona przedstawiająca postać patrona  klasztoru – św. Elizeusza, który leczył trędowatych, uzdrawiał i wskrzeszał dzieci. Dzieło sprowadził do świątyni w 1697 r. Br Elias Karaali. Wokół znajduje się kilka mniejszych pomieszczeń – grot, w których pielgrzymi mogą odpocząć, skorzystać z noclegu. U stóp klasztoru znajduje się kamienny taras, z którego roztacza się przepiękny widok na dolinę i biegnące po zboczu stacje Drogi Krzyżowej. Można ją również przejść wędrując wąskimi ścieżkami.

Następnym etapem naszej wędrówki stał się wspomniany już wcześniej Klasztor Qannoubin, który uchodzi za najstarszą świątynię maronicką w Libanie. Był od XV do XIX w. siedzibą kolejnych patriarchów i zapewniał im jednocześnie schronienie w okresach ciężkich prześladowań ludności chrześcijańskiej na terenach obecnego Libanu. Podanie głosi, że świątynię ufundował w 375 r. Teodozjusz I Wielki – ostatni cesarz Imperium Rzymskiego. Klasztor składa się z niewielkich sal i przylegających do nich jeszcze mniejszych grot. W jednej z nich, w obliczu zagrożenia, ukrywał się patriarcha. W niewielkiej kaplicy, na bocznej ścianie widnieje zniszczony przez czas fresk sprzed 300 lat, który przedstawia koronację Matki Bożej. Przy wejściu do klasztoru znajduje się osobna sala, w której spoczywają zabalsamowane szczątki, prawdopodobnie patriarchy Yousefa Tyana.

Po krótkim odpoczynku powędrowaliśmy jeszcze wąska, krętą ścieżką do znajdującej się w pobliżu Kaplicy Św. Mariny. Jej kult jest bardzo silny na tych terenach. Kaplica znajduje się w niewielkiej grocie i przyciąga wiernych, w szczególności kobiety, które nie mogą doczekać się potomstwa.

Miejsca, które odwiedziliśmy stanowią tylko mały wycinek obiektów sakralnych, które znajdują się w Dolinie Kadisha. Szybko zapadający o tej porze roku zmierzch spowodował, że musieliśmy zrezygnować z dalszej wędrówki, m.in. do jaskini żyjącego w górach, w zupełnym odosobnieniu, mnicha-pustelnika. To jednak co zobaczyliśmy: historyczne ślady obecności chrześcijan, po których oprowadzała nas osoba duchowna – Siostra Urszula, wspaniałe krajobrazy, roślinność w jesiennej szacie pozwoliło odczuć magię tej niezwykłej doliny – nie bez powodu nazywanej Świętą.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.